Gruzja, kobiety w Gruzji, Martyna Skura, blog podróżniczy

Być kobieta z innego kraju w Gruzji

Czasami mam wątpliwości, gdzie kończy się akceptacja obcej kultury i jej poszanowanie a gdzie zaczynają się prawa kobiet i wprowadzanie zmian społecznych. Utrudnia to też fakt, że Gruzini oczekują od obcokrajowców poszanowania ich kultury, co jest oczywiste, ale sami nie szanują kultury osób przyjeżdżających z innych krajów. Mimo, że jestem Polką, o czym każdy tutaj wie, oceniana jestem przez pryzmat gruzińskiej kobiety. Tak jak wiele tutejszych kobiet nie powinnam robić wielu rzeczy np. spotykać się z mężczyznami, nawet jeśli są tylko moimi znajomymi. Tutaj postrzegane jest to w zupełnie innych kategoriach. Dwa razy zdarzyło mi się pójść na spacer ze znajomym Turkiem a innym razem ze znajomym Ormianinem. To był jak na razie pierwszy i ostatni raz jak to zrobiłam. Nasłuchałam się później na ulicy krzyków w moją stronę i „uwag”. Na spacer po za moją gruzińską matką chrzestna muszę wychodzić przynajmniej z jedną dziewczyną. Nie mogę tylko z chłopakami. Nawet moich znajomych Ormian w organizacji odwiedzam tylko wtedy gdy przyjeżdżają inne wolontariuszki.

Tu nie chodzi o to, że ja się boje „co ludzie powiedzą” i że się tym przejmuje. Chodzi o bezpieczeństwo i spokój. Mężczyźni, zwłaszcza po alkoholu, potrafią być naprawdę nieprzyjemni, natarczywi i agresywni, zatem kolacja ze znajomymi dziewczynami w restauracji czy spacer może być udręką a nie przyjemnością. Nie rozumiałam tego dopóki sama tego nie przeżyłam. Wcześniej wydawało mi się, że kobiety tutaj nie są silne, co jest nieprawdą. To są bardzo wytrzymałe osoby z dużym bagażem doświadczenia życiowego, zajmujące się całym domem i dziećmi (wliczając w to męża). Kultura to umiejętność życia w ograniczeniach i tego tu właśnie doświadczam. Jednak zmian w sposobie myślenia nie da się tak łatwo przeprowadzić, potrzeba wiele czasu i cierpliwości.

Do standardów można zaliczyć zaproszenia na obiad lub kolacje ze strony obcego, spotkanego na ulicy faceta. Propozycje seksu ze strony nieznajomych? Cóż w tym dziwnego. Próby bycia obmacywaną w marshrutce przez innych podróżujących gruzińskich mężczyzn – również. I tak jak kilka razy już wspominałam, to nie tylko moje doświadczenia, ale innych obcokrajowców również.

Będąc ostatnio w Tbilisi kupiłam „złotą” obrączkę na bazarze za 5 lari (ok. 8 zł). Zakładam ją za każdym razem jak wyjeżdżam po za moje miasto. Tu mnie wszyscy znają i wiedzą że męża nie mam, ale po za to już inna bajka. Ostatnią wersję jaką sprzedaje obcym, gdy już rozmowa schodzi na temat małżeństwa (czyli po 2 wcześniejszych pytaniach: skąd jestem i co tu robie) odpowiadam, że mój mąż jest teraz w armii („Armia” to kluczowe słowo, bo Gruzini bardzo szanują „Prawdziwych mężczyzn, którzy służą ojczyźnie”) a ja uczę angielskiego w Gruzji, ale tylko jak on skończy służbę to wracam do Polski. Ostatnio pan na bazarze spytał się czy mamy dzieci, a ponieważ był miły to postanowiłam mu dostarczyć trochę śmiechu odpowiadając: „no jak mamy zrobić dzieci jak ja jestem tu a on w armii? No jak?”. Pan miał bekę przez 10 min 😉 Wersję z narzeczonym/chłopakiem czekającym w Polsce (czy to w armii czy nie) można odłożyć do lamusa. Niestety nawet „mąż” nie zawsze pomaga, bo argument Gruzina jest „ale nie ma go tutaj teraz, czyli nie masz przy sobie prawdziwego mężczyzny, który by się Tobą zajął” (tu oczywiście odpowiednia mina sugerująca, że owy pan chętnie by wziął na swoje barki ten obowiązek). Dziewczyny z organizacji doradziły mi abym mówiła, że mam gruzińskiego męża. A jak spyta o imię i pochodzenie? Giorgi z Tbilisi! 😉 Nazwisko zawsze można wymyślić: jakiś wyraz + końcówka „shvili” lub „dze” i jest prawdziwy gruziński mąż.

Moja znajoma odpowiada, że ma wielu chłopaków, co wprawia w zakłopotanie Gruzinów, bo nie wiedzą jak to interpretować i na ogół temat się kończy.

Reklamy

One thought on “Być kobieta z innego kraju w Gruzji

  1. Nie zdarzyła mi się jeszcze podobna sytuacja… na całe szczęście. Pomijając Gruzina z organizacji, który do mnie zarywał… Gdzie dokładnie jesteś na projekcie?

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s